Konkursy na weselu

Coraz częściej słyszę od Par Młodych, że ci nie chcą zabaw na swoim weselu. Zadaję więc pytanie o powód takiej decyzji. Odpowiedź jest prawie zawsze taka sama: „nie lubimy tych wszystkich weselnych konkursów, kojarzą nam się nie najlepiej, ośmieszają Gości” No tak, wracam myślami w przeszłość i wspominam co ja widziałem kiedyś jako uczestnik wesela. I przypomina mi się wodzirej nazywający moją mamę „Rudą”, a także Pan Młody celujący ogórkiem na sznurku do słoika….Ale to na szczęście zdarza się coraz rzadziej. Zespoły, dje, wodzireje idą z duchem czasu. Nie wszyscy, ale jednak :)

Tak wcale być nie musi. Ja i wiele moich kolegów z branży stawia na zabawy w dobrym tonie, mające na celu integrację wszystkich Gości. Bardzo popularne są tańce animacyjne, wspólna nauka kroków, a na deser synchroniczny taniec :)

W swoim repertuarze mam blisko 20 przemyślanych zabaw. Niektóre to klasyki znane wszystkim, ale większość to naprawdę perełki, które opracowałem sam lub zmodyfikowałem w odpowiedni sposób.

Jeżeli jednak planujecie „urban wedding” i w ogóle nie interesują Was konkursy, to jak najbardziej jestem za nie wciskaniem Wam niczego. Ten dzień ma wyglądać, tak jak go sobie wymarzyliście, a dj, zespół, fotograf czy kamerzysta mają obowiązek zrobić wszystko aby pomóc zrealizować te marzenia!

Kolejną ważną rzeczą jest rozmieszczenie konkursów w czasie. Po co kumulować kilka konkursów na oczepiny i przez 90 minut „przynudzać” Gości? Celowo użyłem tego słowa, bo nawet najfajniejsze zabawy, które trwają za długo, znużą nawet najwytrwalszych. Okolice północy to najlepszy czas na zabawę, wówczas jest bardzo dobra energia wśród Gości – nie zabijmy jej więc przerostem formy nad treścią :)

Pamiętajcie również o zachowaniu umiaru podczas wyboru konkursów. Za dużo atrakcji, przerywników spowolni dynamikę Waszego przyjęcia. A Goście będą po prostu spragnieni muzyki i tańców!

A jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii? Podzielcie się opinią!