Pierwszy taniec – przyjemność czy przymus?

Z doświadczenia wiem, że jest to najbardziej stresujący moment w trakcie całego wesela. Tym bardziej, jeżeli jesteśmy nieśmiali, nie lubimy blasku fleszu, a z tańcem mamy tyle wspólnego, co kot napłakał.

Warto wówczas poświęcić kilka godzin na naukę tańca w szkole tanecznej. Po pierwsze, przyda nam się to do końca życia, a po drugie będziemy czuć się pewniej podczas naszego debiutu na Sali weselnej. Bywają jednak trudne przypadki, to znaczy takie,  w których żadna nauka nie przyniesie spodziewanego efektu. Co wówczas? Proponuję zrezygnować z tych wszystkich walców i zastosowanie tak zwanej bujanki :)  Bujanka może jest mało efektowna, ale potrafi ukazać prawdziwe uczucie, a przecież emocje są mega istotne na weselu. Taki taniec możemy również zakończyć wcześniej, po prostu zatańczyć go symbolicznie,  lub zaprosić wszystkich Gości do dołączenia się w trakcie.

Innymi rozwiązaniami mającymi na celu kamuflaż naszych niedoskonałości tanecznych, jest zastosowanie ciężkiego dymu, który odwróci uwagę od naszych kroków stawianych na parkiecie. Zdarzało mi się również wyświetlać prezentację zdjęć lub teledysk, do którego tańczyła Młoda Para, aby odwrócić uwagę zebranych. Ogólnie tego pomysłu nie polecam – już lepiej całkowicie zrezygnować z pierwszego tańca. No właśnie, czy to wypada? Czy można tak?

A czemu nie? Jeżeli na własnym weselu, ma Was boleć brzuch ze zdenerwowania, to jaki sens zaprzątać sobie głowę tym pierwszym tańcem? Możecie zaprosić profesjonalną parę taneczną, która wykona pokaz i oficjalnie rozpocznie część rozrywkową wesela. Możemy także rozpocząć wesele grą taneczną lub układem tanecznym, który zaangażuje wszystkich Gości do zabawy.

Gdy jednak podejmiecie decyzję, że Wasz pierwszy taniec będzie miał miejsce, weźcie proszę pod uwagę fakt, że inaczej się tańczy w jeansach na próbach, a inaczej w sukni ślubnej. I to, co wydawało się proste, w warunkach ślubnych, może takie już nie być :)

Życzę Wam, abyście nie musieli rozważać powyższych, a sobie życzę, aby każda moja Para Młoda z wielką chęcią i bezstresowo wykonywała piruety na parkiecie, nie tylko przy pierwszym tańcu, ale podczas całego wesela. Pozdrawiam!